Close

Srogo nie znaczy skutecznie. O więźniach i morderstwach

Raz na jakiś czas słychać w Polsce (i nie tylko) hasła o zaostrzeniu prawa, zero tolerancji dla przestępców itp. Czy rzeczywiście karanie więzieniem jest skuteczne? Czy wpływa pozytywnie na bezpieczeństwo?

Na poniższym wykresie przedstawiona jest zależność pomiędzy liczbą osób osadzonych w więzieniach (na 100 tys. mieszkańców), a liczbą morderstw, również na 100 tys. mieszkańców. Obie osie są w skali logarytmicznej.

Trzy wnioski:

  1. W Polsce mamy bardzo mało morderstw, ale liczba osadzonych w więzieniach jest zdecydowanie powyżej średniej. Inne warte uwagi obserwacje odstające to USA, Japonia – bardzo mało morderstw i mało więźniów, Singapur – bardzo bezpieczny kraj z dużą liczbą więźniów, Honduras – aż 85 morderstw i tylko 200 osadzonych na 100 tys. mieszkańców.
  2. Najmniejszej liczby morderstw wcale nie mają kraje, które surowo karzą. Przez surowe karanie rozumiem to, że wiele osób siedzi w więzieniach. Nie twierdzę, że osadzanie ludzi skutkuje większą liczbą morderstw, ale wydaje się, że na świecie istnieje kilka różnych modeli ,,umowy społecznej” dotyczącej walki z przestępczością. Warto zwrócić uwagę, że zapewnienie bezpieczeństwa wymaga trzymania niemałej liczby obywateli w więzieniach. Ma to miejsce nawet w ,,liberalnych” krajach skandynawskich, które notabene cieszą się niską liczbą zabójstw.
  3. Widać, że istnieje mocna zależność liczby morderstw od kontynentu. Najmniej zabójstw ma miejsce w Europie, potem w Azji, a najwięcej w Afryce i Ameryce.

Dane pochodzą z dwóch tabel znalezionych na wikipedii [1], [2].

I jeszcze wersja interaktywna: