Tożsamość czy statystyka – o imionach nadawanych w Polsce

Jakie imiona dla dzieci wybierają rodzice w Polsce? Czy widać różnice pomiędzy poszczególnymi województwami? Jak bardzo imiona są powtarzalne? Czy ta ,,powtarzalność” dotyczy bardziej imion chłopców czy dziewczynek? 

Zbadajmy imiona nadane dzieciom w roku 2016. Zacznijmy od ogółu, czyli chmury słów. Im większe jest dane imię, tym częściej jest ono nadawane.

Podobne zestawienie dla imion żeńskich:

Zastanowiło mnie czy jest jakaś różnica pomiędzy tym jak często (nie)standardowe imiona dawane są chłopcom i dziewczynkom. Innymi słowy jaki procent chłopców i dziewczynek ma jedno z 10, 20 czy 100 najbardziej popularnych imion. Okazało się, że różnicy nie ma, ale dla obu płci imiona są dosyć ,,skoncentrowane”, tzn. aż 40% dzieci ma jedno z 11 najbardziej popularnych imion. 
Przybliżmy tę ,,koncentrację” na jeszcze jeden sposób. W roku 2022 na sto 30-osobowych klas znajdzie się tylko jedna, w której nie będzie ani jednej Zuzanny, Leny, Julii, Antoniego, Jakuba ani Szymona.

Oczywiście popularność imion zależy od konkretnego regionu. Sprawdźmy jakie imiona są najbardziej popularne w poszczególnych województwach.

Przy okazji tych danych przyjrzyjmy się jeszcze jednej rzeczy. Jest ogólnie znanym faktem, że prawie wszystkie imiona żeńskie w języku polskim kończą się na literę ,,a”, co pozwala je łatwo odróżnić od imion męskich, które kończą się w większości na spółgłoski. Do roku 2015 ustawa zabraniała nadawania imion, które nie umożliwiałyby identyfikacji płci. Sprawdźmy jak wiele osób skorzystało z liberalizacji tego prawa.

Ministerstwo Cyfryzacji podaje statystyki jedynie dla imion, które zostały nadane przynajmniej piątce dzieci. Wśród dziewczynek jedna na 191 ma imię kończące się na inną literę niż ,,a”. Większość z tych imion ma polskie odpowiedniki jak choćby Nel, Ines, Nicole, Emily. Ale jest też kilka, które nie doczekały się nigdy ,,spolszczenia”, np. Noemi, Carmen czy Chloe.

Z kolei jeden na 202-óch chłopców ma imię kończące się na ,,a”, a większość z nich to ,,Kuba”. Oprócz imion obcych mających swoje odpowiedniki w polskim (Luca – Łukasz, Joshua – Jozue) mamy dwa, które rzeczywiście kończą się na ,,a” – Kosma i Jarema.

Nowa ustawa zastrzega, że nie można nadawać imion, które są unisex. I rzeczywiście, zbiory imion nadawanych chłopcom i dziewczynkom są rozłączne.

Dane pochodzą ze strony Ministerstwa Cyfryzacji.

1 thought on “Tożsamość czy statystyka – o imionach nadawanych w Polsce

  1. Drogi autorze, bardzo ciekawy wpis.

    Nawiązując do imion męskich warto wspomnieć, iż mamy wszak w jęzku polskim jeszcze inne przykłady zakończone samogłoskami (rzadkie, ale występujące współcześnie), jak choćby: Barnaba, Bonawentura, Jaksa (!) [1]. Mniemam, że w 2016 roku takowe nie zostały nadane więcej niż czterem chłopcom. Nietypowe zdają się być także imiona męskie zakończone literą „o”, jak np. Bruno i Hugo (występujące również w wersji z zakończeniem „-n”), które to noszą chłopcy urodzeni w zeszłym roku. Jest wśród nich niejeden Mieszko!

    [1] Zródło: http://www.rjp.pan.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=921:jaksa&catid=76&Itemid=146

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.