Czy Polska dogoni Zachód lub ułuda konwergencji

Tym czy Polska zbliża się do krajów zachodnich zajmowaliśmy się już na blogu wcześniej. W tym wpisie sprawdzimy, na podstawie nowych danych, ile lat zajmie Polsce dogonienie krajów zachodnich. Dodatkowo przyjrzymy się sensowności przyjętej metodyki oraz będziemy cieszyć oko ładnymi mapami i wykresami.

Słyszymy o tym, że nasze PKB jest coraz większe w stosunku do średniej unijnej. To prawda, ale nie oznacza to, że kraje rozwinięte doganiamy. Biednemu łatwiej jest wprowadzić proste ulepszenia, ale z czasem wyczerpują się łatwe możliwości zarobku i trzeba być bardziej innowacyjnym. Okazuje się, że niekoniecznie się zbliżamy do krajów zachodnich, a jeśli nawet, to dzieje się to bardzo powoli. Sprawdźmy ile lat w rozwoju za poszczególnymi krajami byliśmy w latach 1989 i 2015. Czyli np. w którym roku szwedzkie PKB na mieszkańca było takie jak w Polsce w 1989 roku? Okazuje się, że było to 38 lat wcześniej czyli w 1951. W 2015 roku byliśmy już 31 lat za Szwecją.

Jak widać na powyższej mapie te różnice się nieco zmniejszyły. Sprawdźmy jak wyglądał tak mierzony dystans w poszczególnych latach.

Widać pewną zbieżność, ale jest ona bardzo powolna. Linie są właściwie poziome. Udało nam się nadrobić za to dystans do pozostałych krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Z gonieniem Zachodu jest jednak ciężko. Mimo, że mamy wyższy wzrost PKB niż np. Francja, to Francuzi rozwijali się równie szybko, gdy ich poziom rozwoju był taki, jak obecnie w Polsce.

Powyższy wykres pokazuje też silne i słabe strony przyjętej metodyki. Różnica dla krajów o zbliżonym poziomie rozwoju jest bardzo niestabilna. Wpływają na to choćby kursy walut, ale też nawet bardzo małe kryzysy. Świetnie natomiast jest w stanie uchwycić różnice fundamentalne, których wahania są niewielkie.

Malkontent może powiedzieć, że PKB to nie wszystko. Zbadajmy zatem inny aspekt rozwoju – oczekiwaną długość życia.

Tutaj okazuje się, że stopniowo udaje nam się zmniejszać różnice (choć trzeba pamiętać, że są to tylko szacunki). Jeśli trendy się utrzymają, to tak długo jak Francuzi czy Niemcy będziemy żyć za 100 lat (czyli nie my, ale nasze wnuki).

A jak wygląda ta zmian w liczbach bezwzględnych? Czyli nie, ile lat temu Hiszpanie żyli tak długo jak Polacy, ale jaka jest różnica w oczekiwanej długości życia?

W końcu mamy mapę, z którą może nam być w Polsce miło 🙂 Mimo wszystkich problemów ze służbą zdrowia, trudną sytuacją materialną osób starszych itd. udało nam się nadrobić dystans (lub zwiększyć przewagę) do wszystkich państw za wyjątkiem Czech, Luksemburga i Portugalii (z tą ostatnią różnica jest bardzo mała). Jak te różnice zmieniały się w czasie?

Powyższy wykres pokazuje przy okazji, że ta różnica jest w miarę stabilna, czyli jest sensowną miarą mierzenia długofalowego rozwoju. Warto zwrócić uwagę na zapaść cywilizacyjną w latach 80-tych w Polsce i to, że obecnie udało nam się jedynie zniwelować różnice do poziomu z roku 1970!!!

Za ile lat mamy więc szansę dogonić kraje Zachodnie? Bardzo prosty model liniowy mówi, że każdego roku niwelujemy tę różnicę o 1/5 roku. Oznaczałoby to, że PKB na poziomie Niemiec będziemy mieć za 150 lat, a na poziomie Hiszpanii za 80 lat.

Dane pochodzą z serwisu gapminder oraz z serwisu Banku Światowego.

1 thought on “Czy Polska dogoni Zachód lub ułuda konwergencji

  1. Z tą oczekiwaną długością życia przestaje być wesoło jak zajrzeć do oczekiwanej długości życia w zdrowiu. Od wejścia do UE przeżywamy właściwie stagnację w tym zakresie. Czyli w skrócie: oczekiwana długość życia nam się oczywiście wydłuża, ale już spojrzenie na jego jakość ujawnia mankamenty polskiej ochrony zdrowia. W dużym skrócie – niebyła polityka zdrowotna i medycyna prewencyjna, zabójcze obciążenie obywatelek i obywateli pracą zawodową i w odniesieniu do czasu pracy i jej jakości.

    A tak poza tym, bardzo dziękuję za ten wpis 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.