Siła regionów w Polsce lub o wałkowaniu ciasta młotkiem

Które regiony Polski są najsilniejsze? Zależy pod jakim względem. Może jeśli chodzi o wkład w PKB? A może przez liczbę ludności? Dzisiaj nie tylko o tym, kto jest najważniejszy, ale także o tym jak tego typu dane można przedstawić.

Zgodnie z zasadą

if all you have is a hammer, everything looks like a nail

próbujemy odpowiedź na nasz problem tym, co znamy, a mianowicie mapami anamorficznymi, w których powierzchnia obszaru jest proporcjonalna do zmiennej jaką chcemy zwizualizować. Ostatnio zrobiliśmy taką transformację dla województw w Polsce. Czas włączyć zoom i sprawdzić jak wygląda taka mapa na poziomie podregionów. Podregiony to jednostki definiowane przez europejski urząd statystyczny. To coś pomiędzy naszym województwem a powiatem.

Wykresy uszeregowaliśmy względem stopnia deformacji. Liczba urodzeń jest bardziej zróżnicowana niż liczba ludności. I dalej, największe aglomeracje dominują jeszcze silniej pod względem gospodarczym – liczby zatrudnionych i PKB. To znaczy, że Warszawa, Poznań czy Wrocław mają nie tylko dużą gęstość zaludnienia, ale jeszcze większą koncentrację wartości stworzonych usług i produktów. Nawet jeśli trudno nam porównać wykres do rzeczywistej geografii, to widzimy pewną historię wyłaniającą się z danych: regiony o bardzo dużym PKB przyciągają osoby chcące pracować. Jest w nich zatem duże zatrudnienie, ale jednocześnie cechują się większą efektywnością pracy. Ponieważ wśród pracujących jest nadreprezentacja osób w wieku, w którym posiada się dzieci, to liczba urodzeń jest większa, niż wynikałoby to z liczby ludności.

Czy da się ten dane lepiej zwizualizować? Na pewno 🙂 Poniżej przyjrzymy się kilku alternatywom. Prosty wykres słupkowy wygląda znacznie mniej ciekawie i jest przeładowany informacjami

Może wystarczyłoby pokazać 10 regionów o największym zatrudnieniu? Tę informację przekazujemy na mapie za pomocą etykietek.

Tym razem tracimy bardzo dużo informacji na temat mniejszych regionów. Częściowo możemy to uchwycić przechodząc na procenty

Takie dane można oczywiście zestawić z inną zmienną. Przy anamorfozie wykorzystaliśmy animację, ale można to (równie) dobrze zrobić statycznie.

Widzimy zatem to samo co na animacji, o ile dominacją Warszawy pod względem ludności jest widoczna, to pod względem PKB jest już ona olbrzymia. Największe miasta niekoniecznie leżą w najludniejszych podregionach, ale ich siła gospodarcza przebija się w zestawieniu PKB, które jest notabene znacznie bardziej skoncentrowane. 10 najludniejszych regionów odpowiada za 23% populacji Polski, ale 10 największych gospodarczo podregionów stanowi ponad 36% PKB całej Polski.

Zachęcam do dzielenia się innymi pomysłami na wizualizację tych danych w komentarzach (tutaj lub na fb). Mi do głowy przychodzą jeszcze wykres kołowy (pie chart), kropkowy (scatterplot) i zwykły kartogram, ze zmienną wyrażoną per capita. Ale wierzę, że czytelnicy szychty wpadną na lepsze pomysły 😉

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.