Close

O (nie)równych szansach w polskim systemie edukacji

W Polsce każdy ma prawo do bezpłatnej edukacji, ale jej jakość jest bardzo nierówna. I nie chodzi jedynie o podział miasto – wieś, ale też o regiony geograficzne. W dzisiejszym wpisie zobaczymy jak kształtują się wyniki sprawdzianu po szkole podstawowej, egzaminu gimnazjalnego i matury w podziale na powiaty. Sprawdzimy też czy z czasem różnice pomiędzy nimi zacierają się czy też stają się bardziej widoczne.

W dzisiejszym wpisie korzystam z pakietu ZPD stworzony przez Instytut Badań Edukacyjnych. Pozwala on na ściągnięcie zanonimizowanych wyników egzaminów po szkole podstawowej, gimnazjum i liceum. Zaczynamy od szkoły podstawowej. Najświeższe dane, jakie udało mi się pobrać pochodzą z roku 2012. Widać wyraźnie podział wzdłuż ,,przekątnej” Polski, od Wrocławia do Białegostoku. Wyjątkiem są rzecz jasna duże miasta.

sprawdzian_2012

W sprawdzianie po podstawówce mamy jeden wynik odnoszący się do wszystkich przedmiotów. Teraz zawęzimy się do wyników części matematycznej egzaminu gimnazjalnego. Podział jest z grubsza taki sam. egzamin_gimnazjalny_matematyka_2014Zanim policzymy czy różnice między powiatami  zmniejszają się czy powiększają zerknijmy na wyniki matury podstawowej z roku 2015.

matura_matematyka_podstawowa_2015Poprzedni podział nieco się zaciera, głównie z powodu występowania skrajnie złych wyników (powiaty siedlecki, koszaliński, łomżyński i legnicki). Nadal jednak widać, że północny zachód jest bardziej żółto-pomarańczowy niż południowy wschód.

A teraz do rachunków 🙂 Na sprawdzianie po 6 klasie rozpiętość średnich to 18%. Na egzaminie gimnazjalnym jest to 23%, a na maturze podstawowej 30%. Czyli po każdych 3 latach edukacji, różnica między najlepszymi i najgorszymi regionami się powiększa. Uważny a sceptyczny czytelnik zadaje sobie pewnie pytanie, że to rozwarstwienie może wynikać z występowania obserwacji odstających. Wystarczy jeden powiat z bardzo złymi wynikami żeby zaburzyć naszą analizę. W tym celu policzymy odległość między 1 a 3 kwartylem. 1 kwartyl odpowiada takiej wartości, od której średnia dla dokładnie 25% powiatów jest niższa. Podobnie 3 kwartyl to taka wartość, że 75% powiatów jest od niej gorszych. Zatem rozważając kwartyle odrzucamy skrajne przypadki. Nasza różnica między kwartylami związana jest więc z pytaniem o to o ile procent musi się polepszyć średni wynik w powiecie, aby mógł on awansować z ogona do czołówki. Dla sprawdzianu po 6 klasie wynosi niecałe 3.7%, na egzaminie gimnazjalnym 4.5% a na maturze 8%. Czyli postępujące rozwarstwienie zdaje się być faktem.

Może jest jednak tak, że to dobre szkoły są nierównomiernie rozłożone i stąd różnice w regionach? Niestety biorąc pod uwagę indywidualnych uczniów rozwarstwienie jest jeszcze bardziej wyraźne. Różnica między 1 a 3 kwartylem rośnie od 30% po podstawówce przez 36% do 42% na maturze.

Podsumowanie dzisiejszego wpisu jest nieco gorzkie. Chociaż do szkoły idą wszyscy, to edukacyjnych szans raczej ona nie wyrównuje.