Najbardziej niebezpieczne miejsca na ziemi – terroryzm

W jakich krajach i regionach przeprowadzanych jest najwięcej zamachów terrorystycznych? Czy jest uzasadnionym, żeby mówić o tym, że Europa Zachodnia jest szczególnie atakowana, czy też mamy do czynienia z globalną eskalacją terroryzmu?
Mam wrażenie, że czasem zapominamy iż terroryzm nie jest zjawiskiem nowym.  Od dawna wywiera on znaczący wpływ na kształtowanie rzeczywistości politycznej. Wystarczy przypomnieć, że jedna z największych humanitarnych tragedii w historii Europy, I Wojna Światowa, rozpoczęła się od zamachu terrorystycznego w Sarajewie. Czy w obliczu coraz częstszych zamachów można mówić o tym, że Europa jest szczególnie zagrożona atakami terrorystycznymi? Może problem ten dotyczy w jeszcze większym stopniu reszty świata? Spróbujmy spojrzeć bardziej globalnie i sprawdźmy, w jakich krajach najwięcej osób padało ofiarą terrorystów w ostatnich 10 latach.total_killed

Jak widać, z państw europejskich mamy tylko Rosję (głównie chodzi o Czeczenów) i Ukrainę (głównym źródłem zamachów są Rosjanie). Liczba ofiar na Bliskim i Dalekim wschodzie to dziesiątki tysięcy ludzi! Jak wyglądają te statystki w podziale na regiony?
total_killed_regionyOkazuje się, że zachodnia Europa jest jednym z najbezpieczniejszych rejonów na świecie. Jeszcze nie tak dawno, w latach 80-tych, sytuacja była zupełnie inna. Co ciekawe, podobnie jak dzisiaj, za częścią zamachów w Europie stali wówczas islamscy ekstremiści (np. porwanie statku Achille Lauro).
total_killed_regiony_80s
Moją uwagę zwróciły 3  zmiany.

Po pierwsze, znacznie bezpieczniejszym miejscem stała się Ameryka Środkowa i Południowa. Z pewnością pomogło w tym zakończenie Zimnej Wojny, a tym samym rywalizacji o wpływy w tym regionie.

Po drugie, gigantycznie wzrosła liczba ataków na Bliskim i Dalekim Wschodzie.

Po trzecie, wzrosła liczba ataków w Europie Wschodniej. Po rozpadzie ZSRR sytuacja w naszym regionie stała się znacznie bardziej ,,dynamiczna”, co poskutkowało również zwiększonym zagrożeniem terrorystycznym.

Dane pochodzą z bazy GTD.

5 thoughts on “Najbardziej niebezpieczne miejsca na ziemi – terroryzm

  1. Rozmawialiśmy już trochę o tym, ale podkreśliłbym ze szczególną uwagą – co prawda piszesz, że „wywiera on znaczący wpływ na kształtowanie rzeczywistości politycznej” – że zawsze jest to zjawisko przede wszystkim polityczne. Po pierwsze, nie powinno zatem dziwić, że zamachy zdarzają się tam, gdzie jest to łatwo dostępna i skuteczna forma takiej aktywności w wybranej sprawie. W Europie mamy parlamenty, partie, demonstracje, związki zawodowe, lobbystów itd., przez które większość ludzi, kapitał i obce rządy mogą realizować swoje interesy. Po drugie, analiza zjawiska w oderwaniu od polityki jest w związku z tym trochę bezcelowa, poza wzbudzeniem sensacji. Dlatego interesowałby mnie wpis, w którym opisywałbyś nie tylko liczbę ofiar, a raczej spróbowałbyś ocenić „skuteczność” zamachów w terminach, no właśnie, politycznych. GTD wydaje się strasznie uboga pod tym względem, ale może dałoby się zauważyć jakieś ciekawostki jeśli wziąć pod rozwagę np. deklarowaną ideologię wybranych grup lub typ zamachu. Lub obserwując nasilenie ataków na danym obszarze w danym okresie, wybadać jakie były przyczyny i skutki tego nasilenia (np. w zestawieniu z danymi ekonomicznymi IMF, jeśli chcesz robić samą ilościówkę) – idziesz trochę w tym kierunku wspominając o Zimnej Wojnie w Ameryce Łacińskiej, bardzo chętnie poczytałbym, gdybyś ten kierunek pogłębił i poszerzył. Tylko tego rodzaju odpowiedzi mogą nam pozwolić rozsądnie kierować polityką tak, żeby jak najwięcej ataków było, cóż, nie tyle niemożliwych, co zbędnych.

  2. 1. W latach 80-tych w Europie też były parlamenty, lobbyści i wolność zgromadzeń. I był różnej maści terroryzm, w znacznie większej ilości niż teraz. Pytanie co się zmieniło wtedy, i co się zmienia teraz. Czy ma to wymiar gospodarczy, czy też kluczowe znaczenie ma ideologia? To śliski grunt dla statystyka, mnóstwo niemierzalnych zmiennych, ale będę jeszcze w przyszłości na ten temat pisać.
    2. Nie zgadzam się z Twoją oceną bazy GTD. To naprawdę bardzo dobrze wykonana robota. To o czym piszesz jest bardzo ciekawe. Jest tak ciekawe, że poza zasięgiem 🙂 Jak chciałbyś oceniać takie skutki? Cele głoszone przez terrorystów, nie są tożsame z ich prawdziwymi celami. Jak dla 140 tysięcy przypadków, przeanalizować bardzo skomplikowane i niejednoznaczne reakcje społeczne? I wreszcie, ocena skutków zależy nieraz od tego, kto zamach ocenia.
    3. Mam informacje na temat grup, które organizowały zamachy. I zestawienia dotyczące tych informacji na pewno się pojawią na Szychie. Nie czuję się kompetentny do wnikliwych analiz socjologicznych, ale jeśli czyta to ktoś, kto się na tym zna i kogo to interesuje, to zapraszam do współpracy 😉

    1. 1. No były. Były też m.in. Związek Radziecki, Margaret Thatcher i Operation Gladio. Nie bez powodu napisałem, że rolę odgrywają nie tylko ludzie, ale też rządy i kapitał (to pewnie częściej w trzecim świecie). Dzisiaj Rosja może sobie kupić cały Front National, który zaczyna wygrywać wybory i realizuje politykę zagraniczną Putina, więc nie są potrzebne żadne Czerwone Brygady. That said, z całą pewnością nie wystarczy to do objaśnienia wszystkich przypadków, ale niektórzy twierdzą, że ideologie (a w każdym razie ich popularność) mają często podłoże gospodarcze, więc masz okazję żeby to zbadać. Dlatego też zasugerowałem porównanie z danymi IMF.
      2. Robota jest bardzo dobrze wykonana i nie mam zarzutów co do długości listy. Ale jest trochę tak, jakbyś dostał listę partii politycznych z całego świata tylko z liczbą członków, wynikami wyborczymi i okresami w opozycji i w rządzie. Brakowałoby dokładnie jednej, a najistotniejszej rzeczy (chociaż też nie zawsze łatwej do określenia bez kontrowersji) – ideologii. A z drugiej strony, spójrz też np. na zamachy na USS Cole w Jemenie, ambasady w Kenii i Tanzanii i w końcu 9/11 – to jest bardzo wyraźna seria, wykonana przez jedną grupę i obliczona na ten sam cel, którym było… no właśnie, co dokładnie? Nie tylko nie przybliżasz nas do odpowiedzi, ale wrzucasz te 3 sprawy do 3 różnych worków geograficznych i zapominasz o jakimkolwiek związku. A może ważniejsze (i nieco łatwiejsze) od skutków byłoby prześledzenie przyczyn? Nie namawiam Cię do robienia rzeczy niemożliwych, tylko przypominam, co nauczono nas mówić (śpiewać) o _istnieniu_ rzeczy niemożliwych 😛
      3. Skoro piszesz o zjawisku socjologicznym, to powinieneś się spodziewać, że czytelnik będzie się w recenzji domagał również opisu socjologicznego 🙂

      1. Oczywiście można grupować zamachy po organizacjach lub ofiarach, ale takie zestawienie odpowiada na inne pytania. Są dwie rzeczy związane z terroryzmem – cel polityczny i poczucie strachu. Zamach na ambasadę w Kenii to co innego niż atak na terytorium USA. Ludzie nie boją się tego, że bomby będą wybuchać w Iraku, tylko że stanie się to w Polsce.

        Pisząc jeszcze inaczej, próbowałem odpowiedzieć na pytanie jak często wybuchają w Twojej okolicy bomby, a nie w jakim celu one wybuchają, ani jakie mogą być przyczyny tego, że ktoś zdecydował się na tego typu przemoc przemoc.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.