Wydatki na obronność

Winston Churchill

W czasach gdy Churchill spisywał swoje aryciekawe wspomnienia, wojskami zarządzały Ministerstwa Wojny. Kosmetyczną zmianę w nazewnictwie zawdzięczamy Zimnej Wojnie, podczas której wydatki wojenne przeobraziły się w wydatki obronne. To one są tematem dzisiejszego, pierwszego po wakacjach, wpisu. Kiedy konflikt na Ukrainie był w fazie eskalacji, sporo czasu poświęcono w Polsce dyskusjom na temat siły armii, jakości jej wyposażenia i możliwości obronnych. Nie będąc ekspertem nie mogę się wypowiadać na te tematy, ale proponuję porównanie jak wyglądają wydatki i liczebność sił zbrojnych różnych krajów. Zacznijmy od roku 2014. Dane, które analizuję pochodzą z zasobów SIPRI oraz GapMinder.

Na poniższym wykresie każdy punkt to jeden kraj. Wielkość punktu jest proporcjonalna do łącznych wydatków wojskowych, nasycenie koloru do procenta wydatków wojskowych w stosunku do PKB. Czyli im jaśniejszy jest kraj i im ,,niżej” leży tym mniej intensywne są jego zbrojenia. Brązowa linia opisuje przeciętną zależności pomiędzy wielkością armii a wydatkami budżetowymi. Jak widać jest wiele odstępstw od tej zależności. Wynikają one przede wszystkim z tego, że niektóre kraje bądź znajdują się w stanie wojny, bądź są nią w ciągły sposób zagrożone.

wydatkiObronnosc

A jak te wartości zmieniały się w ciągu ostatnich dwudziestu lat? Zachęcam do eksperymentowania z interaktywną wersją powyższego wykresu. Warto zmienić skalę z liniowej na logarytmiczną, tak aby bardziej uwypuklić różnice pomiędzy krajami.